czwartek, 21 lutego 2019

Laleczki z pudła

Oto pierwszy prawdziwy post na moim blogu. Wczoraj dzięki koleżance mojej mamy udało mi się zdobyć "lalkowy karton". Oczywiście nie odbyło się bez narzekań sprzedawcy o tym, że lalki tak naprawdę są warte miliony. Nareszcie z pomocą mojej mamy kupiłam kartonik za 90 zł. W tym 16 lalek + jakaś figurka.
Trochę Wald i lalek Waldowo-podobnych. Bardzo się z nich ucieszyłam od dawna chciałam mieć Waldę z zamykanymi oczami. 

Uwielbiam czarnoskóre laleczki.

Tutaj troszkę Niemek i Chineczek :)

Laleczki z kwiatkami.

A to już nie z porcelany. Lalki ręcznie robione. Prawdopodobnie z Kanady.



Jak widać lalki są w stanie ròżnym. Najbardziej boli mnie ta pobita głòwka. Jeśli chodzi o nogę to udało mi się ją znaleźć na dnie kartonu. Mam nadzieję, że niedługo doprowadzę wszystkie laleczki do ładu i napewno napiszę tu coś o tym :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz