Z takim koszyczkiem wyruszyłam przed dom.
Pierwsza z dzisiejszych lalek jest troszkę mniejsza. Tak jak laleczka z poprzedniego postu ma małą wadę, a mianowicie wypadają jej włosy. Dlatego staram się jak najmniej ich dotykać.
Następna laleczka również na drzewie i również trochę mniejsza od pozostałych. Cóż im mniejsze tym zwinniejsze od reszty.
Myślę, że te model Waldy jest bardzo popularny, bo widziałam go już wiele razy.
Kiedy dostałam tą panienkę była bez włosów.
Tutaj wkradł się niestety nieproszony gość. Tą laleczkę wynalazła mi moja młodsza siostra, kiedy już zrezygnowana wychodziłam z rynku.
A oto i intruz z poprzedniego zdjęcia. Nazywa się Bobby i strasznie lubi się przytulać nie ważne czy do ludzi, czy do lalek.
Ta lalka została kupiona razem z laleczką w czerwonym ubraniu z poprzedniego postu. Przez mojego kota jest cała w siersci!
I ostatnią lalką jest lalka z jednego z moich poprzednich postów, która została zakupiona w sklepie z antykami. Jest ona zdecydowanie większa od reszty i ma urocze pantofelki.
To tyle jeśli chodzi o Waldy. Mam nadzieję, że nie są to ostatnie jakie udało mi się dostać.
Zapraszam wszystkich na inne moje posty. Dopiero zaczynam i mam bardzo mało czytelników, ale każdy kiedyś zaczynał :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz